Home Tags Posts tagged with "film"
Tag:

film

gwiazdeczki-netflix-kontrowersyjny-film

Artykuł dla tych, którzy oglądali film lub nie chcą go oglądać, ale szukają o nim informacji.

Po premierze filmu “Gwiazdeczki” na Netflixie nie milkną głosy oskarżeń, że film promuje pedofilię. A ja się pytam, czy świat zgłupiał, czy nie oglądał filmu. O ile do plakatu promującego obraz można mieć zastrzeżenia i wyrwany z kontekstu może wywołać kontrowersje, o tyle sam film stanowi dobry obraz pewnego ważnego problemu społecznego, jakim jest brak należytej edukacji seksualnej w rodzinach i szkołach.

O czym jest tak naprawdę film “Gwiazdeczki”?

Dla tych, co nie oglądali… film “Gwiazdeczki” opowiada o tym, jak nastoletnia dziewczynka, wychowywana w tradycyjnej muzułmańskiej rodzinie mieszkającej we Francji, nie umie sobie poradzić z budzącą się w niej seksualną świadomością. Samotna, niemogąca liczyć na wsparcie dosyć oschłej uczuciowo matki, szuka akceptacji wśród grupki dziewczyn zainteresowanej tańcem. Na tle swoich rówieśników, dziewczynki, podobnie jak główna bohaterka, wydają się o wiele bardziej rozbudzone seksualnie od reszty. Początkowo, odrzucana przez nich Amy, w końcu zostaje przyjęta do nieformalnej grupy tanecznej dziewczynek. Nowa członkini zespołu, główna bohaterka, proponuje o wiele bardziej wyzywający układ taneczny (z elementami twerku) niż ten, który do tej pory wykonywały dziewczyny. Prowokacyjny taniec i zachowanie dziewczynek jest zaprzeczeniem wartości, według których wychowywana jest Amy. Widząc, że zasady, które próbuje wpoić jej rodzina, nie przynoszą jej matce szczęścia – wręcz smutek i cierpienie – postanawia z nimi zerwać. Zachowanie dziewczynki zmienia się. Amy przestaje być nieśmiała, zaczyna ubierać się bardzo wyzywająco, wdaje się w bójki i staje się o wiele bardziej radykalna w liberalnym podejściu do życia niż jej “szalone” koleżanki. Stopień jej determinacji w dążeniu do bycia liderką zespołu osiąga apogeum, gdy postanawia wrzucić jej “rywalkę” do rzeki (ta, ledwie uchodzi z życiem) oraz gdy wydaje pieniądze matki na ciuchy dla siebie i koleżanek z zespołu. W pewnym momencie filmu Amy jakby zdaje sobie sprawę ze swojego zagubienia i z tego, że stała się zupełnie inną dziewczyną, oderwaną od swoich korzeni. Widz może mieć wrażenie, że w ostatnich scenach, dziewczynka jednak kończy etap buntu – wraca do domu – do dawnych wartości, ale zaczyna patrzeć na nie z pewnym dystansem.

Jak traktuje “kontrowersyjne” sceny w tym filmie? Wyzywające pozy, nieprzyzwoite ubranie, ostry makijaż….

To, co wzbudza największe kontrowersje i do czego łagodnie mówiąc “czepiają się” kulturowi puryści to wyzywające pozy, nieprzyzwoite ubranie i ostry makijaż towarzyszący postaciom głównych bohaterek. Czytając kolejne artykuły na mainstreamowych mediach i komentarze widzów nawołujących do nieoglądania filmu, myślę sobie, że mamy naprawdę głupie społeczeństwo. Czy skoro prostytucja jest zła, francuski reżyser François Ozon w filmie “Młoda i Piękna” nie powinien pokazywać scen seksu nieletniej z mężczyznami. Czy skoro pedofilia w Kościele jest zła, John Patrick Shanley nie powinien pokazywać wymownych scen w filmie “Wątpliwość”? Aby ludzie zauważyli jakiś społeczny problem, trzeba mu go najpierw pokazać. To, że w filmie są wątki erotyczne z młodymi, nieletnimi dziewczynami ma określoną przyczynę. W filmie “Gwiazdeczki” pokazane jest jak młode dziewczyny w okresie dojrzewania i buzujących hormonów usilnie chcą naśladować świat dorosłych. W mediach społecznościowych, którymi głównie żywią swoje umysły nieletnie, widzą ten świat w bardzo “zseksualizowany” i wykrzywiony sposób – nagie ciała, wyuzdane pozy itp. Nikt im oglądanego przez wizjer social mediów świata nie tłumaczy. Ani rodzina, ani szkoła. W filmie jest scena, która pokazuje to dosłownie. Główna bohaterka zostaje przyłapana przez przyjaciela domu na przeglądaniu mediów społecznościowych w jego smartfonie. Aby ten nie zabierał jej telefonu, Amy gotowa jest obnażyć się przed o wiele starszym mężczyzną. Nic dziwnego, skoro w świecie, którym jest zafascynowana, wszystko zdobywa się ciałem. Może dziewczynka nie buntowałaby się tak, gdyby mogła ze swoją mamą porozmawiać o wszystkich jej problemach. Może jej mama miałaby wtedy okazję, wytłumaczyć jej, że ten internetowy cukierkowy świat to tylko fikcja. Z drugiej strony, z powodu okresu dojrzewania, który przechodzą bohaterki, odczuwają emocje, których nie rozumieją, a którym chcą dać ujście. Ich sposobem na zrobienie tego jest taniec. Aby tak zinterpretować sceny, które wywołują najwięcej oburzenia, trzeba obejrzeć cały film. Jestem święcie przekonany, że autorzy krytycznych komentarzy na temat filmu i oskarżeń o promocję pedofilii przez Netflix to ofiary dominującego stylu przeglądania Internetu – “skanowania nagłówków”, czytania artykułów i oglądania filmów bez ich rozumienia.

/Netflix /materiały prasowe

Sprawa plakatu “Gwiazdeczek”. Netflix przeprasza… Co przysłoniła “gówno-burza” o promocję pedofilii?

Jestem przekonany, że plakat, który reklamował film “Gwiazdeczki” na Netflixie był wynikiem zimnej marketingowej kalkulacji i miał zapewnić dużą oglądalność kontrowersyjnemu filmowi. Według mnie może i cel finansowy został osiągnięty, ale sprowokowana tym pewna część publiczności wywołała szum, który na pewno nie pomógł właściwemu odbiorowi filmu. Co najgorsze, według mnie, rozmowa o kontrowersyjnym plakacie i erotycznych scenach z udziałem nieletnich przysłoniła właściwą dyskusję, którą powinien wywołać ten obraz – dyskusję o braku edukacji seksualnej w szkołach i w rodzinach. Opublikowanie plakatu z nieletnimi dziewczynkami w erotycznych pozach nie mogło przejść bez echa – to jasne. Netflix za to przeprosił, ale afera wokół filmu cały czas trwa.

Skoro film jest dobry, co jest prawdziwą przyczyną awantury?

Jak zauważa autorka wpisu na Rozrywkowa.blog film padł ofiarą niewłaściwej promocji. Serwis filmowy w komunikacji dotyczącej filmu “Gwiazdeczki” próbował przekonać widza, że seksualizacja nieletnich jest w porządku. W ten sposób zaszkodził właściwemu odbiorowi filmu, a przy okazji wywołał kryzys wizerunkowy i masowe anulacje subskrypcji. Zgadzam się z tą opinią w 100%. To, że film jest dobry i wartościowy przyznała szeroka publiczność po premierze filmu na festiwalu “Sundance”. W przeważającej ilości, opinie pojawiające się wtedy w Internecie mówiły o dobrym debiucie reżyserki i ciekawym ujęciu problemu. Mimo to, na portalu  Change.org opublikowano petycje, aby Netflix usunął „Gwiazdeczki” ze swojej biblioteki.

YoTube Netflix

Dlaczego sprawa z “Gwiazdeczkami” przypomina mi to, co Akademia Filmowa zrobiła z Oscarami?

Gdyby Netflix pod wpływem nacisków usunął film “Gwiazdeczki” z serwisu, byłoby to tym samym, co Akademia Filmowa zrobiła z Oscarami. Według mnie zmiana regulaminu przez Akademię Filmową, to żaden sposób na walkę z dyskryminacją. To pogwałcenie wolności twórczej, która jest podstawą twórczości artystycznej. Filmy to nie podręczniki w szkole, które można regulować ustawą. To osobiste dzieła twórców, których umysły podziwiamy i nienawidzimy. Świat to różnorodność, zwalczanie jej i usilna unifikacja to komunizm w najczystszej postaci. Ostatnio, w ogóle wydaję mi się, że idziemy w złą stronę jeśli chodzi o polityczną poprawność, ale to temat na inny artykuł.

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Więcej info

Polityka Prywatności i Cookie